Wywiad z Szymonem Potasznikiem (UKS Koźminianka Koźminek)
Szymon Potasznik (UKS Koźminianka Koźminek) uczeń SMS Świdnica, który w sezonie 2017 wywalczył aż 9 medali MP i MP LZS. Drugi zawodnik klasyfikacji indywidualnej PZKol na torze w konkurencjach wytrzymałościowych, trzynasty kolarz klasyfikacji szosowego Pucharu Polski. Od nowego sezonu, a w zasadzie już od teraz czyli od sezonu przełajowego startuje w kategorii Junior.
- Rozpocząłeś już sezon przełajowy jak do tej pory idzie Ci w zmaganiach Cyclocross?
S.P - W tym roku zadebiutowałem w CX na PP w Nielubi zajmując 6 miejsce już jako junior a dzień później w Zielonej Górze niestety miałem defekt.
- Już w styczniu przełajowe MP, zamierzasz na nich wystartować? Jeśli tak to z jakim planem i celem?
S.P - Tak, będę startować. Nie nastawiam się na przełaje i jest to dla mnie dobry trening.
- Jesteś zawodnikiem UKS Koźminianka Koźminek, jak czujesz się w ekipie?
S.P - Od tego sezonu jestem zawodnikiem Koźminianki i jestem bardzo wdzięczny mojemu trenerowi, ponieważ uwierzył we mnie i pomaga mi w rozwoju. W klubie czuję się bardzo dobrze i jestem bardzo zadowolony ze współpracy.
- Opowiedz nam jak rozpoczęła się Twoja przygoda z kolarstwem, dlaczego wybrałeś ten sport?
S.P - W 6 klasie podstawówki mieliśmy spotkanie z moim pierwszym trenerem Januszem Janiakiem i namówił mnie na trening. Wcześniej grałem w piłkę, ale od pierwszego treningu na rowerze kolarstwo stało się najważniejsze.
- Od września jesteś uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Świdnicy, czemu zdecydowałaś się na tę szkołę? Jak na razie Ci się w niej podoba?
S.P - Wybrałem tą szkołę, ponieważ chcę się rozwijać i pogodzić naukę ze sportem. W szkole jest świetnie i mamy tutaj wszystko czego potrzebujemy.
- Ten sezon to szczególnie bardzo mocna końcówka, zdobyłeś 9 medali MP i MP LZS jak podsumujesz cały ten rok?
S.P - W tym sezonie obawiałem się wszystkiego, ponieważ rok temu się nie ścigałem i miałem przerwę w treningach. Na szczęście dzięki systematycznej pracy zrobiłem duży progres i jestem bardzo zadowolony z tego sezonu, ponieważ na szosie tylko na 3 wyścigach byłem poza TOP 10. Nie spodziewałem się, że już w tym roku odniosę jakikolwiek sukces, ale zawsze marzyłem o nim i byłem bardzo zmotywowany.
- Który z tych medali uważasz za najcenniejszy i dlaczego?
S.P - Wszystkie są tak samo cenne. Dla mnie to był duży szok i nie spodziewałem się, aż tak dobrej dyspozycji. Zdobyłem je w tak krótkim czasie, że nie zdążyłem się nacieszyć jednym a już miałem drugi. :D
- Aktualnie startujesz na przełajach, a jakie plany i cele masz na sezon letni 2018?
S.P - Przede wszystkim wyścigi ze startu wspólnego będą dla mnie głównym celem. Zobaczymy jak się odnajdę w kategorii junior, ale już nie mogę doczekać się ścigania. Moim celem jest zaprezentowanie się z jak najlepszej strony i walka o dobre wyniki. Póki co wolę nie nastawiać się na poszczególne wyścigi, bo może się diametralnie wszystko zmieniać.
- Najlepsze wspomnienie z roku 2017
S.P - Z tego sezonu mam sporo miłych wspomnień, ale za najlepsze uważam rozmowę przez telefon z Mamą. Powiedziałem jej, że przydałoby się wygrać scratch i na drugi dzień zdobyłem pierwszy złoty medal.
- Startowałeś już na wielu wyścigach, co Twoim zdaniem jest do poprawy w organizacji wyścigów, albo czego twoim zdaniem na nich brakuje?
S.P - Przede wszystkim rozgłosu medialnego. Na wyścigach brakuje kibiców, mediów czy lokalnej prasy. Nawet na tych największych zawodach.
Dziękujemy za rozmowę i gratulujemy sukcesów.



